index

Do rozrodu. W nadziei, że może to być pierwsza udokumentowana obserwacja godów pławikoników australijskich, zasiadłem obok akwarium z kamerą wideo, obserwując bacznie moich niezwykłych podopiecznych. Przez kilka następnych dni oboje przyciśnięci do siebie wykonywali subtelny balet, splatając swe listkowate wyrostki skórne oraz wzbijając się i opadając. Przekręcali się z lewej na prawą i z góry na dół, jak gdyby w rodzaju podwodnych zapasów. Ku mojej wielkiej radości samica wkrótce zaczęła składać jaja. Chwila szczęścia trwała jednak krótko. Pakiety złożone z 35 jaskrawopomarańczowych jaj zaczęły opadać na dno akwarium. W ciągu mniej więcej godziny znalazło się tam 150 jaj, natomiast ani jedno nie trafiło do torby lęgowej samca. Ponieważ nikt dotąd nie prześledził i nie zarejestrował uwieńczonego powodzeniem przekazania przez.